Ile twoje auto traci na wartości?
Auto traci najszybciej na początku, potem coraz wolniej. Podaj zapłaconą cenę, liczbę lat i dwie stawki — strona powie, ile zostaje, a ile znikło.
Twoje dane
Twój wynik
Wzór
Pierwszy rok kosztuje najwięcej
Auto za 120 000 zł z 20% utraty w pierwszym roku traci 24 000 zł od razu. Po pięciu latach, przy 12% w kolejnych, zostaje 57 570,75 zł: łączna utrata sięga 62 429,25 zł, czyli 52,02% zapłaconej ceny.
Dlatego auto roczne albo dwuletnie tak bardzo zmienia rachunek: najcięższą pozycję zapłacił już ktoś inny.
Stawka stoi, strata maleje
Stawka kolejnych lat działa na to, co zostało, a nie na cenę początkową. Przy 12% drugi rok kosztuje 12% z 96 000 zł, trzeci 12% z 84 480, i tak dalej. W złotych strata kurczy się co roku, choć procent się nie rusza.
Dlatego wiersz „średnio na rok” jest średnią i niczym więcej: w przykładzie pokazuje 12 485,85 zł, podczas gdy pierwszy rok kosztował 24 000.
Stawka roczna a łączny spadek — dwie różne liczby
Polskie zestawienia podają zwykle spadek łączny od ceny nowego auta: tyle a tyle po trzech latach, tyle po pięciu. Ta strona chce stawek rocznych, a to nie to samo.
Mając liczbę łączną, można się cofnąć. Jeśli auto spadło do połowy wartości w pięć lat, stawka roczna to ta, która pomnożona przez siebie pięć razy daje 0,5 — czyli około 13% rocznie, a nie 10%, jak wyszłoby z prostego dzielenia.
Wpisanie łącznego spadku tam, gdzie strona oczekuje stawki rocznej, to najczęstszy sposób, żeby grubo się pomylić w tym rachunku.
Utrata wartości to nie amortyzacja
Oba słowa opisują spadek wartości, ale służą do czego innego. Amortyzacja należy do księgowości: to odpis, który firma zalicza w koszty od auta wpisanego do ewidencji, według własnych reguł i limitów. Utrata wartości to, ile rynek wtórny odda ci w dniu sprzedaży.
Ta strona liczy to drugie. O pierwszym nie mówi nic, a obie liczby nie mają powodu się pokrywać.
Projekcja, nie wycena
Strona stosuje stawki, które dostaje. Nie wie nic o twoim modelu, przebiegu, książce serwisowej ani o popycie na ten konkretny napęd — a to właśnie decyduje o wartości jednego określonego auta.
Żeby wiedzieć, ile warte jest to auto, potrzebna jest baza rzeczywistych transakcji. Żeby wiedzieć, ile kosztuje trzymanie go pięć lat zamiast trzech, wystarczy ta strona.
Najdroższa pozycja nie ma żadnej faktury
Utrata wartości nie jest fakturowana. Nie schodzi z konta, nie przychodzi po nią przypomnienie, nie widać jej na wyciągu — a przy wielu autach jest większa niż paliwo, ubezpieczenie i serwis razem wzięte.
Staje się widoczna raz, w dniu sprzedaży, i wtedy jest już za późno, żeby ją uwzględnić.