Wszystko naraz kontra co miesiąc
Masz kwotę i wybór: zainwestować dziś albo rozłożyć na najbliższy rok. Rozkładanie daje poczucie bezpieczeństwa i średnio daje mniej — bo pieniądze czekające na inwestycję nie są zainwestowane.
Twoje dane
Twój wynik
Wzór
Dlaczego rozłożenie zwykle daje mniej
Rynki rosną częściej, niż spadają. Pieniądze wstrzymane na przyszły miesiąc średnio omijają miesiąc tego wzrostu i dostają w zamian oprocentowanie konta.
Dane historyczne są jednoznaczne: wejście całą kwotą wygrywa mniej więcej w dwóch trzecich przypadków. To nie prognoza na konkretny rok — to konsekwencja tego, że rynki częściej rosną.
Dlaczego mimo to ktoś rozkłada?
Bo ta jedna trzecia boli. Wejście dużą kwotą tydzień przed ostrym spadkiem to szczególny rodzaj żalu, a kto sprzeda na dnie, szkodzi sobie znacznie bardziej niż wynosi średnia strata z rozkładania.
Rozkładanie kupuje ochronę przed własną reakcją. To realna korzyść i nie widać jej w tym wyliczeniu.
Spadek, który odwraca wynik
Wyliczenie pokazuje, jak głęboki musiałby być spadek w okresie wchodzenia, żeby rozkładanie wypadło lepiej.
Regularne oszczędzanie to co innego
Comiesięczna wpłata z pensji to inna decyzja. Tam pieniądze pojawiają się stopniowo, nic nie jest wstrzymywane.
Podatek nie różnicuje ścieżek
Oba warianty podlegają tym samym 19%. Na IKE lub IKZE podatku nie ma wcale, więc porównanie sprowadza się do samego wyniku inwestycji.
Często zadawane pytania
Co jest lepsze?
Wejście całą kwotą wygrywa średnio, historycznie w około dwóch trzecich przypadków. Rozkładanie wygrywa, gdy rynek spada wcześnie.
Czy comiesięczna wpłata z pensji to to samo?
Nie. Tam pieniądze pojawiają się stopniowo. Porównanie dotyczy sytuacji, gdy masz już całą kwotę.
Na ile miesięcy rozkładać?
Na tyle krótko, żeby koszt pozostał mały. Sześć do dwunastu miesięcy to typowy zakres.
Czy uwzględniono spadek?
Wpisz spadek w odpowiednim polu. Próg pokazuje, jak głęboki musiałby być.